Apple pożre Ci mózg i w dodatku będziesz fanatykiem!

chip.pl
Czy kult Applea naprawde istnieje

Ot taka, ciekawa informacja. Mózgi użytkowników produktów firmy Apple wykazują pewną aktywność, która charakterystyczna jest dla fanatyków religijnych. No wszystko niby ok,
w sumie nie od dziś wiadomo, że co poniektórzy użytkownicy wykazują taką aktywność. Sam osobiście spotkałem się z „dziwnymi” sytuacjami, których tłem były rozmowy na temat „Applów”.

Informacja dość krótka i lakoniczna. Wykonanie badań to już coś, ale powiedzmy szczerze przytoczony jest tylko wynik rezonansu magnetycznego, a to za mało. Kiedy podczas badania wyświetlą zdjęcie ładnej dziewczyny to i w moim mózgu zostaną odnotowane aktywności w ośrodkach wzroku. Czy oznacza to, że mam coś wspólnego z fanatykiem religijnym? Chyba tytuł przytaczanego artykułu jest przesadzony.

Generalnie wątła informacja, ale i tak ciekawa. Dlatego, że pokazuje, iż marką Apple kierują ludzie, którzy stworzyli coś co wywołuje zmiany psychofizyczne. Myślę, że socjologia też miała by tu coś do powiedzenia.


Naukowcy udowodnili, że Apple jest postrzegane przez ludzi jak… religia
Apple jest religią – to udowodnione!

Naukowcy pracujący nad brytyjskim programem BBC „Sekrety Supermarek”, zbadali wpływ takich marek, jak Apple, Nokia, Google czy Microsoft na człowieka.
Okazuje się, że marka Apple działa na tę samą część ludzkiego mózgu, co religia. Podczas programu, wyemitowanego w stacji BBC Three, badaniu poddał się bloger z serwisu World of Apple. Został on umieszczony w maszynie MRI (Obrazowanie rezonansu magnetycznego), która przeskanowała jego mózg, podczas pokazywania mu obrazów i zdjęć produktów Apple’a. Naukowcy zauważyli znaczącą aktywność w układzie wzrokowym jego mózgu. Następnie porównali jego wyniki z wynikami zagorzałych fanatyków religijnych i efekty były bardzo… podobne. Na tej podstawie, naukowcy stwierdzili, że produkty Apple’a mogą stymulować pracę mózgu zupełnie jak odczucia religijne.

więcej informacji>>>
nasze ulotki

This entry was posted in Artykuł, NEWS and tagged , . Bookmark the permalink.

6 Responses to Apple pożre Ci mózg i w dodatku będziesz fanatykiem!

  1. Anula says:

    Ja nie wyobrażam sobie powrotu do pracy na PC. Nie uważam się za fanatyka, ale za kogoś komu praca ma sprawiać przyjemność, takową odczuwam pracując na jabłuszku 😀 praktycznie zero stresów jak dla mnie. Ewa skusiła Adama jabłkiem, Apple skusiło mnie swoimi doskonałymi produktami. Niechaj wiecznie będą żywe.
    Amen 😀

  2. Riczard says:

    A ja dziękować- od ponad 20 lat na PeCetach i jakoś nie planuje zmian 😉 Komp działa w sumie 24/6 (niedziele olewam- czas dla rodziny), coś się rysuje, coś się renderuje- gdy działa za wolno to zmieniam w systemie to co chcę (soft&hard) i robię dalej.
    Czy Mac jest lepszy? Nie wiem. Czy jest idealny? Na pewno nie. Wiem za to jedno, po tylu latach spędzonych na PC nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć, doświadczenie z tym związane jest bezcenne – co może w tym momencie zaoferować mi MAC? Lepszy system? A po co skoro Win jest dla mnie intuicyjny, z każdą wersją działa mi się lepiej, nie zaskakuje mnie niczym in minus? Nawet opluwana Vista (64) stoi na kompie obok i działa jak ta lala :) Rozumiem też, że są ludzie, którzy oczekują od kompa „bezobsługowości” – i pewnie dla nich Maczek będzie idealny, nie wymagający doświadczenia, ponoć „intuicyjny” i „bezawaryjny” (co jak widać po MyApple nie jest do końca pewne), natomiast czuję się obrażany gdy jakiś gorliwy neofita próbuje mnie przekonać że Mac jest jedyny i wybrany, a jeżeli coś mi się nie podoba, to prawdopodobnie mnie na niego niestać :)

    Pewnie napisałbym jeszcze to i owo, ale za chwilę komp Windows chce uruchomić aktualizację oprogramowania (całe 1,7 MB) a ja nie lubię mu w tym przeszkadzać.

    Ukłony serdeczne dla wszystkich- aktywnych i pasywnych użytkowników oprogramowania (PC/MAC) – niech nam się dobrze pracuje 😉

    • piotr says:

      @Riczard Pracowałem przy poligrafii przez kilka lat właśnie na marce Apple i moje doświadczenia były naprawdę różne.
      Gdzieś około roku 2002 pracowałem jeszcze na starych mackach i był to naprawdę na ówczesne czasy dobry sprzęt. Zwłaszcza jeśli chodzi o multitasking. Można było jednocześnie przeliczać duże postscripty i pracować nad obróbką obrazu lub łamaniem. Potem kiedy przesiedliśmy się na G3 zaczęły się poważne problemy. Pomijam kwestie samego oprogramowania i problemów pomiędzy platformami pc i mac, zwłaszcza jeśli chodzi o kompatybilność plików i strony kodowej. Trafiłem na jednostkę, która notorycznie się zawieszała. Komputer potrafił się zamrozić się w najmniej odpowiednim momencie. Wtedy zresztą nabrałem nawyku zapisywania co kilka minut. Notabene wpłynęło to na ocenę mojej osoby w oczach szefostwa dla tego, że co chwila zapisywałem moja praca stała się wolniejsza, ale to już inna kwestia. Sprzęt trafił do serwisu wymienili po 2 miesiącach płytę główną, komputer wrócił do firmy i po tygodniu problem wrócił. Wtedy zaczęły się osobiste wizytacje w Warszawskim serwisie, które skończyły się tym, że pracowałem cały czas na wadliwej jednostce.
      Gdzieś w roku 2007 przesiedliśmy się na pc i naprawdę skończyły się problemy w firmie wszystko zaczęło furczeć jak trzeba, ale dodatkowo przyspieszyliśmy z pracami.

  3. klc says:

    Jeżeli ostatnie słowo z postu Anuli nie jest ironią – pozdrowienia dla „tastes_like_chicken” 😉 to jest dowodem na prawdziwość artykułu 😉

    Cholera mam ambiwalentne odczucia… Może ktoś rzuci światło??? Anula???

    • piotr says:

      @klc jeśli chodzi o ambiwalentne uczucia. Podzielam je z Tobą bo z jednej strony w domu mamy IPhona, pracowałem na komputerach tej firmy. Wiem, że sprzęt ten nie był nie zawodny. Wiem, że jeśli miałbym wydać pieniądze na jakąś jednostkę G to z pewnością bym ich nie wydał.
      Paradoksem jest jednak to, że sprzęt ten wywołuje we mnie jakieś emocje,
      i mówiąc szczerze są to odczucia chyba w głównej mierze estetyczne… no ale właśnie jakieś są.

  4. piotr says:

    Jednego nie można odmówić firmie Apple stworzyli produkty, które wzbudzają nie małe zainteresowanie. Co więcej tworzą wyroby, które w zasadzie nie są reklamowane w żadnych mediach, a istnieją na rynku. Zwróćcie na to uwagę, że jeżeli jest wprowadzany nowy produkt firma nie tworzy wielkich kampanii za miliony dolarów. Te produkty same się promują co więcej zazwyczaj to sami użytkownicy rozpowszechniają informację. Innymi słowy w przypadku tej firmy wirusowe rozpowszechnianie informacji sprawdza się w 100%.
    Co więcej udało się stworzyć mit, który jest w zasadzie nie podważalny. Kiedy ktoś próbuje przekonać, że ten sprzęt jest słaby znajdzie się 5 co powie, że nie ma racji i skwituje, że to jest najlepszy sprzęt na świecie.

    Dodatkowo informacje tego typu jak ta zamieszczona w innym miejscu Blog Nasze Ulotki nie wzbudzają skrajnych emocji, a jedynie podkręcają tylko atmosferę. Kiedy rozmawiałem ze znajomym na temat sytuacji w Foxconn on stwierdził „Zobacz jak dobrze sprzedają się iPhony i iPady”. W zasadzie po dłużej rozmowie zeszło na temat niewolniczej pracy.
    Zobaczcie jak w tym kontekście wygląda kwestia Marki z jabłkiem.

Dodaj komentarz